uzaleznienie

Człowiek uczy się różnych zachowań na podstawie obserwacji osób dla niego znaczących. Mówimy tutaj zarówno o postępowaniach oczekiwanych społecznie, jak i o tych nieprawidłowych. Im dziecko jest mniejsze, tym większy wpływ na jego zachowanie mają rodzice. Z czasem ustępują swojej roli w byciu „idolem” na rzecz rówieśników oraz gwiazd ze świata sportu, kina czy muzyki.

Niemniejszą rolę w procesie socjalizacji odgrywają rodzice szkodliwie używający różnego rodzaju substancji. W licznych badaniach naukowych poświęconych problemom zaburzeń wychowawczych, patologii społecznych, w tym uzależnień, zwracano uwagę na występowanie zjawiska wpływów społecznych. Wzorce rodzinne mogą skutkować szybszym sięganiem po substancje psychoaktywne oraz niższym wiekiem eksperymentów wśród młodzieży. Rodzina może uformować jednostkę podatną na uzależnienia, ale również może stać się powodem wielu stresogennych sytuacji, które mogą stać się przyczyną inicjacji.

Można zaobserwować wśród dzieci ciekawe zjawisko wycofania się/ucieczki, jeżeli chodzi o wypełnianie obowiązku szkolnego. Dziecko, które nie odrobiło ważnej pracy domowej, bądź nie nauczyło się na trudny test w pierwszej kolejności symuluje chorobę, bądź odmawia pójścia do szkoły. Nie chce stawiać czoła problemowi, woli się wycofać, licząc na samoistną poprawę sytuacji. Co najczęściej spotyka się z oburzeniem ze strony opiekunów. Należy się wówczas zastanowić, jaka jest przyczyna takiego zachowania? Co leży u źródła problemu? Jak jego rodzice reagują na sytuacje stresowe? Jeżeli bowiem, jednostka widzi, że rodzic/rodzice zamiast szukać rozwiązania trudnej sytuacji w pierwszej kolejności sięgają po papierosa, kieliszek wina, środek uspakajający i przyjmują bierną postawę, sam będzie działał w podobny sposób. Nie można oczekiwać od młodej osoby, że będzie potrafiła sobie radzić z problemami jak dorosły, skoro tak wielu tego nie potrafi. Z czasem takie dziecko może zacząć samodzielnie sięgać po używki. Wtedy pojawia się pytanie, czy średnio wydolni wychowawczo rodzice w porę zdadzą sobie sprawę, że jest to skutek ich własnego, nieudolnego radzenia sobie z problemami?


Wychowawca Środowiskowej Świetlicy Socjoterapeutycznej w Świlczy

Katarzyna Buczek